Wobec nominacji ks. Michała Turkowskiego (obecnie administratora parafii NMP Królowej Świata w Warszawie) na członka Zarządu Fundacji Świętego Józefa KEP, napisaliśmy (30.10.2025 r.) do Magdaleny Bogdan, nowej Prezes tej Fundacji, list, w którym szeroko opisaliśmy działalność ks. Turkowskiego. Zwróciliśmy uwagę na nieetyczne zachowania byłego zastępcy Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży w Archidiecezji Warszawskiej, których byliśmy świadkami i które nas dotyczyły. Szczególną uwagę zwróciliśmy na to, czego dowiedzieliśmy się od samego ks. Turkowskiego na pamiętnym spotkaniu w Kurii Warszawskiej w kwietniu 2024 r., a co odnosiło się działalności Fundacji Świętego Józefa i osobliwej polityki zatrudniania tam osób, których publiczna działalność stoi w jawnej sprzeczności z nauką Kościoła i dobrym obyczajem. O te same kwestie, jak i o wiarygodność samego ks. Michała Turkowskiego, pytaliśmy już pisemnie poprzednią Prezes Fundacji, Martę Titaniec, jednak nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Pisaliśmy o tym w tym miejscu. Wobec milczenia poprzedniego Zarządu nabraliśmy przekonania, że mimo głoszonych wezwań do otwartości, transparentności oraz wychodzenia ze sztywnych ram klerykalizmu, Fundacja Świętego Józefa (ciekawe, czy zgodnie z wolą Fundatora) odpowiada na krytykę siebie, oraz swoich przedstawicieli awansami w urzędniczej hierarchii.
Tym razem otrzymaliśmy odpowiedź (datowaną na 11.12.2025 r.) podpisaną przez Magdalenę Bogdan, oraz s. Emmanuelę Elżbietę Sikorską CSMC. Treść publikujemy poniżej.
Dziękuję za Państwa pismo oraz wyrażoną w nim troskę o prawidłowe funkcjonowanie Fundacji Świętego Józefa Konferencji Episkopatu Polski.
W związku z doniesieniami do wypowiedzi jednego z członków Zarządu Fundacji pragnę podkreślić, że w dostępnych przestrzeniach publicznych nie odnotowaliśmy żadnych wypowiedzi o wskazane treści. Ksiądz Michał Turkowski, o którym mowa w piśmie, pełnił funkcję Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. W tym czasie nie reprezentował Fundacji na zewnątrz; jego rola jako Koordynatora Fundacji ograniczała się do rozpoznawania potrzeb diecezji w kontekście potencjalnej współpracy z Fundacją.
Ks. Michał Turkowski zapewnił ponadto, że nie podejmował oficjalnej współpracy z osobą wskazaną w Państwa liście. Nie jest rolą Fundacji oceniać jego działania w ramach funkcji Delegata diecezjalnego ani kwestionować decyzji Konferencji Episkopatu Polski, która - kierując się zaufaniem do jego kompetencji - powołała go do Zarządu Fundacji.
Jednocześnie potwierdzam, że osoba wymieniona w piśmie nigdy nie była beneficjentem grantów składanych do Fundacji Świętego Józefa KEP.
Hmm, jeżeli wspomniana osoba nie była beneficjentem grantów Fundacji, to czyim beneficjentem była, skoro zapewniał nas o tym ks. Turkowski?… Cóż, przyjdzie się jeszcze kiedyś tego dowiedzieć. Tak, czy inaczej miesiąc później media zamieściły takie oto oświadczenie ks. Turkowskiego.
Szanowni Państwo,
Pragnę poinformować, że z dniem 5 stycznia br. podjąłem decyzję o zrezygnowaniu z pełnienia funkcji członka zarządu Fundacji Świętego Józefa. Decyzja ta została podjęta w związku z niemożnością pogodzenia licznych obowiązków służbowych i osobistych z wymaganiami wynikającymi z pracy na rzecz Fundacji.
Serdecznie dziękuję wszystkim współpracownikom, wolontariuszom oraz osobom zaangażowanym w działalność Fundacji za wspólnie spędzony czas, wsparcie oraz zaangażowanie w realizację misji Fundacji Świętego Józefa. Życzę dalszych sukcesów w rozwijaniu inicjatyw na rzecz potrzebujących.
Z wyrazami szacunku,
Ks. Michał Turkowski
Mimo, że zastanawia nas czemu media Archidiecezji Warszawskiej, tak gorliwe przy okazji nagłaśniania poprzednich etapów kariery ks. Turkowskiego tym razem powstrzymały się od opublikowania tego oświadczenia, powstrzymamy się od większych komentarzy.


